Menu

Stara Wieś – kapliczka w drodze na lotnisko

Październik 5, 2018 - Powiat brzozowski
Stara Wieś – kapliczka w drodze na lotnisko

Stara Wieś położona jest przy drodze prowadzącej z Rzeszowa do Sanoka. Należy do powiatu brzozowskiego. Wieś rozlokowana jest w dolinie rzeki Stobnicy, wśród pagórków, otoczona pięknymi krajobrazami.

W 1344 roku król Kazimierz Wielki podczas wyprawy na Ruś Halicką zajął Ziemię Sanocką i Przemyską włączając je do Polski. Pierwsze wzmianki na temat Starej Wsi pojawiają się już w drugiej połowie XIV wieku, kiedy to w roku 1359 król Kazimierz nadał akt lokacyjny wsi nad Stobnicą (na prawie niemieckim magdeburskim) a przyszłych mieszkańców wsi uposażył w rożne przywileje. Prowadził tędy gościniec królewski, który łączył gościniec lwowski i rzeszowski. Tym szlakiem wędrowali kupcy, ale również wojowie oraz Tatarzy, którzy napadali na te ziemie (1237, 1241, 1259, 1480). Wieś na początku nazywała się Brzozowe. Starą Wsią została nazwana po powstaniu na sąsiednim wzgórzu miasta o tej samej nazwie. Miasto zostało ulokowane na wzgórzu ze względu na częste wylewy Stobnicy. Zmianę nazwy wsi odnotowano w roku 1460. Od XIV wieku aż do rozbiorów Stara Wieś należała do Ziemi Sanockiej.

W 1728 roku do Starej Wsi sprowadzono Paulinów. To oni rozpoczęli budowę murowanego, dwuwieżowego kościoła barokowego, którego budowa trwała 30 lat. W kościele, w głównym ołtarzu znajduje się cudowny obraz przedstawiający Zaśnięcie  i Wniebowzięcie Matki Bożej. Obraz został namalowany na początku XVI wieku temperą na deskach lipowych i jodłowych (205 x 141 cm). w stylu późnogotyckim i wczesnorenesansowym. Ojcowie Paulini rozwijali kult cudownego obrazu, do którego ściągało wielu pielgrzymów, również z zagranicy.

W dniu wybuchu wojny wieś liczyła niecałe trzy tysiące mieszkańców i poza jedna rodzina żydowska była to społeczność wyłącznie polska wyznania rzymskokatolickiego.

W Starej Wsi, przy drodze prowadzącej na prywatne lotnisko, została wybudowana ciekawa kapliczka w stylu megalitycznym. Zjazd w lewo z drogi głównej prowadzące z Rzeszowa w kierunku Bieszczad znajduje się w Starej Wsi pomiędzy klasztorem Sióstr Służebniczek a Klasztorem Ojców Jezuitów (naprzeciwko małego Przedszkola znajdującego się po prawej stronie szosy).

 

Kapliczka została postawiona na prywatnej działce jako wotum dziękczynne za  otrzymane przez rodzinę łaski. Zbudowana jest z bloków skalnych piaskowca pochodzącego z kopalni z Jasienicy Rosielnej. 4 duże bloki ułożono w sposób przypominający budowę megalitycznego dolmenu – 3 stoją pionowo wbite w ziemię, a  na nich ułożony jest poziomo czwarty kamień. Od tyłu, z mniejszych bloków kamiennych, wykonano „plecy” kapliczki”. Całość tworzy niszę/grotę dla figury Świętej Rodziny, której obecność na nowopowstałym osiedlu mieszkalnym zapewnia wszystkim okolicznym mieszkańcom jej pomoc i opiekę (taka była intencja i takie jest przekonanie fundatorów kapliczki.

 

Mieszkańcy Starej Wsi odznaczają się dużą pobożnością i zaufaniem do Matki Bożej Miłosierdzia, której słynący łaskami obraz znajduje się w głównym ołtarzu tutejszego sanktuarium. Przykładem bardzo dużego zaufania może być historia opowiedziana przez jedną z mieszkanek osiedla:

 

Jej babcia Rozalia wędrowała co roku pieszo z pielgrzymką do Kalwarii Pacławskiej. Pewnego lata wyszła w tym celu z domu zostawiając pod opieką domowników maleńkie dziecko. Gdy przeszła kilkaset metrów (była bardzo blisko miejsca, gdzie obecnie stoi kapliczka), poczuła ogromny niepokój oraz przekonanie, że jak nie wróci do domu, to coś złego stanie się jej maleństwu. Nie wiedząc co zrobić, pełna rozdarcia, uklękła w zbożu i modliła się gorąco do Matki Bożej. Po chwili poczuła spokój. Złe myśli odeszły. Modliła się dłuższą chwilę powierzając opiece Matce Bożej rodzinę, gospodarstwo i swoją pieszą wędrówkę, po czy wyruszyła na zaplanowaną pielgrzymkę. Gdy wróciła po kilku dniach do domu zastała wszystko w najlepszym porządku. Twierdziła, że siła, która chciała ja zawrócić z drogi, to była pokusa szatańska a taką zawsze niweluje szczere oddanie się pod opiekę Matce Najświętszej (Babcia Rozalia modląc się w zbożu nie wiedziała, że działka, na której klęczy będzie w przyszłości własnością jej wnuczki).

 

Dodaj komentarz